poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Naturalny olejek melisowy marki Optima PLUS








Opis produktu: Naturalne olejki eteryczne Optima PLUS to skoncentrowane esencje ekstraktów roślinnych, posiadające właściwości terapeutyczne. Są pozyskiwane w wyniku destylacji z roślin olejkodajnych ( drzew, kwiatów, ziół)


Jak stosować?
Do kąpieli - 3-6 kropli olejku do wanny napełnionej ciepłą wodą
Do masażu - 2 krople olejku eterycznego na łyżkę olejku do masażu
Do aromatyzacji pomieszczeń:
- przez nawilżacze i rozpylacze (5 kropli na 1 litr wody)
- przez kominki zapachowe ( 5-10 kropli olejku na zbiornik wody)
Do inhalacji - 3-6 kropli olejku na litr gorącej wody 


Olejek melisowy


Kraj pochodzenia:
Chiny


Kiedy stosować?
- w stanach napięć nerwowych, przy bezsenności
- dla złagodzenia odczuwania objawów menopauzy
- po ukąszeniach i użądleniach przez owady
- dla złagodzenia odczuwania bólów miesiączkowych 



Skład:




Cena: 9.90 zł / 10 ml, można go kupić w sklepie Optima PLUS TUTAJ



Kilka słów ode mnie: Niedawno opisywałam pięknie pachnący olejek lawendowy posiadający wiele właściwości, a dziś kolejny olejek, który bardzo chciałam wypróbować ze względu na jego działanie uspokajające, czyli olejek melisowy. 
Olejek ten podobnie jak jego poprzednik znajduje się w buteleczce z ciemnego szkła i zapakowany jest w pudełeczko, w którym znajdziemy również ulotkę że szczegółowym opisem produktu i spisem właściwości wszystkich olejków jakie firma Optima PLUS ma w swojej ofercie. 
Zapach tego olejku jest na pewno dobrze znany osobom lubiącym melisę, pachnie on dokładnie tak jak świeże liście melisy prosto z ogródka. Jest to zapach ziołowy, przyjemny, orzeźwiający, działający relaksująco, znajdziemy go w różnych ziołowych mieszankach leczniczych. 
Olejek melisowy jest szczególnie polecany osobom żyjącym w stresie, mającym problemy z utrzymaniem nerwów na wodzy, w stanach depresyjnych, lękowych, a także przy naszych kobiecych dolegliwościach jak PMS, podczas mięsiączki lub dla kobiet przechodzących menopauzę. Produkt ten łagodzi przykre objawy tych stanów, działa relaksująco, uspokajająco, eliminuje lub ogranicza napady złości, niepokoju i drażliwość, dodaje energii i poprawia nastrój. Pomaga także w walce z bezsennością i z migrenami. 
Oprócz korzystnego wpływu na stan psycho-emocjonalny, olejek ma również wiele innych właściwości, działa antyseptycznie, przeciwwirusowo, odkażająco i tonizująco. Zalecany przy ukąszeniach przez owady, pomaga w leczeniu grzybicy skóry, opryszczki i egzemy. 
Inhalacje z dodatkiem olejku melisowego wpływają korzystnie na układ oddechowy, olejek łagodzi napady kaszlu przy zapaleniu oskrzeli. 
Myślę, że warto mieć olejek melisowy pod ręką, zamiast zażywać różnego rodzaju tabletki czy suplementy działające uspokajająco, lepiej odpalić kominek z takim olejkiem i relaksować się przy jego przyjemnym, orzeźwiającym i intensywnym aromacie, lub zafundować sobie wyciszającą kąpiel z dodatkiem olejku, albo dogodzić relaksacyjnym masażem drugiej połówce :). Polecam. 




Facebook

czwartek, 27 sierpnia 2015

Nawilżający płyn micelarny marki Eveline Cosmetics







Opis produktu: 




Skład:




Cena: 15.99 zł / 200 ml, można go kupić w sklepie Eveline Cosmetics TUTAJ



Kilka słów ode mnie: Płyn znajduje się w plastikowej butelce o nietypowym kształcie, lekko spłaszczonej i rozszerzanej ku górze. Zamykanie typu "klik", w środku zakrętka ma dziurkę umożliwiającą nabranie odpowiedniej ilości produktu. W zakrętce mamy również wgłębienie ułatwiające otwieranie jej. 
Konsystencja płynu jest rzadka, wodnista, produkt ma lekko różowy kolor i bardzo delikatny zapach, który ciężko mi określić, ale jest przyjemny. 
Jeśli chodzi o działanie, płyn dobrze radzi sobie z oczyszczaniem skóry, zmywa nawet mocny makijaż, nie wiem czy radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi, bo takich niestety nie używam. 
Płyn przeznaczony jest do cery suchej i wrażliwej, dlatego jest bardzo delikatny dla skóry, nie podrażnia jej, nie powoduje uczulenia, nie wysusza. 
Mam wrażenie, że kosmetyk trochę nawilża i wygładza skórę, choć nie jest to dla mnie istotne przy tego typu produktach bo do tego można stosować kremy, jednak jest to jedna z zalet tego produktu. 
Ogólnie jestem zadowolona z tego płynu, dobrze się spisuje, jest delikatny dla skóry, jest wydajny, myślę że produkt wart polecenia. 





Facebook

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Naturalny olejek lawendowy marki Optima PLUS

Dziś będzie post o zapachu lawendy, a to dzięki uprzejmości firmy Optima PLUS oferującej naturalne olejki eteryczne i naturalne błonniki.
Dziś chciałabym Wam przedstawić pięknie pachnący olejek lawendowy i jego bogate zastosowanie.







Opis produktu: Naturalne olejki eteryczne Optima PLUS to skoncentrowane esencje ekstraktów roślinnych, posiadające właściwości terapeutyczne. 
Są pozyskiwane w wyniku destylacji z roślin olejkodajnych (drzew, kwiatów i ziół)


Olejek lawendowy

Działanie -Uspokajające i kojące, przeciwbólowe, przeciwbakteryjne


Kiedy stosować? - w stanach napięć nerwowych i przy bezsenności, przy zranieniach i skaleczeniach, odstraszająco na mole


Jak stosować? 
do kąpieli: 3-6 kropli do wanny napełnionej wodą, 
do masażu: 2 krople olejku eterycznego na łyżkę olejku do masażu, 
do aromatyzacji pomieszczeń: 
- przez nawilżacze i rozpylacze (5 kropli na litr wody)
- przez kominki zapachowe (5-10 kropli olejku na zbiornik wody)
do inhalacji: 3-6 kropli olejku na litr gorącej wody 




Skład:




Cena: 9 zł / 10 ml
aktualnie jest promocja na ten olejek i kupicie go za 8.20 zł w sklepie Optima PLUS TUTAJ



Kilka słów ode mnie: Olejek znajduje się w typowej dla tych produktów buteleczce z ciemnego szkła, dodatkowo zapakowany jest w kartonik, w którym znajdziemy również ulotkę ze szczegółowym opisem produktu.
Do tej pory nie miałam jeszcze okazji stosować naturalnych olejków, stosowałam sztuczne olejki do kominków i muszę przyznać, że jestem zaskoczona intensywnością zapachu tego naturalnego olejku w porównaniu do olejków sztucznych. Zazwyczaj wlewam o wiele więcej kropli niż jest podane w opakowaniu, ale tutaj postanowiłam zastosować się do instrukcji i wlewam ok. 5 kropli, po chwili cudowny lawendowy zapach unosi się w całym mieszkaniu.
Uwielbiam zapach lawendy, poza tym u mnie w domu czasami pojawiają się mole, które lawenda skutecznie odstrasza i próbowałam już różnych sposobów żeby uzyskać intensywny lawendowy zapach, nawet postawiłam na parapet samą lawendę, niestety prawie wcale nie pachniała :/, a tu takie miłe zaskoczenie, wystarczył zwykły, naturalny olejek :).
Zaletą tego produktu jest nie tylko przyjemny zapach i działanie aromaterapeutyczne, ale również działanie antybiotyczne, przeciwgrzybicze, antywirusowe i antybakteryjne, dlatego produkt ten można stosować w celach zdrowotnych, do masażu ciała, a także jako dodatek do ekologicznego sprzątania.
Niedawno opisywałam książkę "Naturalna Pani Domu" wydawnictwa Vital  >>KLIK<<, w której można znaleźć ciekawe przepisy na różnego rodzaju naturalne środki czystości, w których jednymi z głównych składników są właśnie naturalne olejki eteryczne mające działanie przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.

Przedstawię Wam kilka prostych przepisów z zastosowaniem olejku lawendowego:

1) podstawowy środek czyszczący do zlewu:
- 1/4 szklanki sody oczyszczonej
- 1/2 szklanki octu
- 3 krople olejku lawendowego
Zlew płuczemy gorącą wodą, wlewamy do niego nasz naturalny środek czystości, szorujemy gąbką i spłukujemy wodą.

2) ziołowy odtłuszczacz - mieszanka usunie tłusty nalot z powierzchni różnych urządzeń
- 2 szklanki wody
- 1/4 szklanki mydła na bazie oleju
- 10 kropli olejku lawendowego
Składniki mieszamy w plastikowej butelce ze spryskiwaczem. Przed użyciem należy wstrząsnąć, spryskać powierzchnie i przetrzeć wilgotną ściereczką. Następnie wytrzeć do sucha.

3) lawendowa pasta do szorowania
- 3/4 szklanki sody oczyszczonej
- 1/4 szklanki mleka w proszku
- 1/8 szklanki mydła kastylijskiego w płynie
- 5 kropli lawendowego olejku
- woda
Połącz składniki w plastikowym pojemniku i dodaj tyle wody by powstała płynna pasta. Nałóż pastę na powierzchnię, wytrzyj do czysta wilgotną gąbką i dokładnie spłucz.

W książce mam mnóstwo podobnych przepisów, które mogę wykorzystać do czyszczenia każdego miejsca w domu, a naturalne olejki firmy Optima PLUS są idealnym składnikiem który mogę w tych przepisach użyć, tym bardziej że w ofercie firmy jest szeroki wybór olejków i każdy z nich ma wiele różnych właściwości.
A wracając do olejku lawendowego nie można nie wspomnieć o jego najważniejszej właściwości, czyli działaniu uspokajającym i kojącym nasze nerwy. Olejek można stosować w stanach napięć nerwowych, gdy mamy problemy z bezsennością, lęki, nerwice, depresje i problemy związane ze stresem. Produkt ten zdecydowanie poprawia nastrój, koi nasze nerwy i ułatwia zasypianie, jest idealnym środkiem działającym odprężająco i relaksująco, dlatego warto go mieć pod ręką i odpalić kominek w chwilach trudnych, pełnych nerwów i negatywnych emocji.
Podsumowując, taki naturalny olejek ma zdecydowaną przewagę nad różnymi sztucznymi olejkami czy woskami zapachowymi, ze względu na swoje liczne właściwości, na możliwość wykorzystania go w celach zdrowotnych, do masażu, inhalacji, a nawet do sprzątania. Biorąc pod uwagę że cena tego produktu jest porównywalna a nawet o wiele niższa od niektórych sztucznych środków zapachowych, sama zdecydowanie wybiorę olejki naturalne. Polecam :).





Facebook

piątek, 21 sierpnia 2015

Specjalistyczny krem na pękające pięty marki Eveline Cosmetics







Opis produktu:



Skład:




Cena: 10.99 zł / 100 ml, można go kupić w sklepie Eveline Cosmetics TUTAJ


Kilka słów ode mnie: Krem znajduje się w tubce z miękkiego tworzywa, dzięki czemu można łatwo wyciskać produkt do samego końca. Zakrętka typu "klik" z małą dziurką w środku i wgłębieniem na boku ułatwiającym otwieranie. 
Konsystencja produktu jest kremowa, średnio gęsta, mam wrażenie że krem jest dość tłusty, jednak szybko się wchłania, a na skórze pozostawia delikatną powłokę ochronną, jednak nie jest ona tłusta. 
Zapach kremu jest bardzo delikatny, słabo wyczuwalny, ciężko mi go określić.
Kosmetyk przeznaczony jest głównie na pękające pięty, u mnie na szczęście póki co ten problem się nie pojawia, natomiast mam problemy z mocno wysuszoną skórą stóp, która czasami robi się twarda i zrogowaciała. Krem przede wszystkim dobrze nawilża stopy i zmiękcza skórę, a także ją uelastycznia, po zastosowaniu tego produktu stopy o wiele lepiej się prezentują. 
Myślę, że krem ten można stosować na co dzień, nie tylko wtedy gdy borykamy się z problemem pękających pięt, ale również gdy mamy suchą, twardą lub podrażnioną skórę. Jest to produkt, który zdecydowanie może ułatwić pielęgnację stóp, na pewno przydatny szczególnie teraz w okresie letnim, gdy chodzimy w sandałkach i klapkach i pokazujemy stopy całemu światu :). 





Facebook

czwartek, 20 sierpnia 2015

Maski do włosów marki Kallos

Dziś o maskach, które większości z Was są pewnie dobrze znane, można o nich poczytać na wielu blogach i stały się hitem wielu włosomaniaczek. Ponieważ i ja ostatnio zaczęłam bardziej dbać o włosy, postanowiłam wypróbować maski węgierskiej firmy Kallos i muszę przyznać, że stały się one również moimi ulubieńcami, to takie tanie i dobre perełki :).






Jak widać na powyższych zdjęciach, na pierwszy ogień poszła pięknie pachnąca maska bananowa, maska keratynowa i omega. Maski te są ogromne i nie wiem kiedy je zużyję do końca (chyba nigdy :D), póki co stosuję je w przerwach na testowanie innych produktów do włosów. 


Maska Kallos Keratin



Opis: Maska do włosów w kremie Kallos Keratin z wyciągiem z keratyny i proteiny mlecznej do suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym włosów. Dzięki zawartości keratyny i proteiny mlecznejo regenerujących właściwościach odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki. Odżywia i chroni suche, łamiące się włókna włosów. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące. 


Skład: Niestety naklejki w maskach się trochę obtarły i w tej akurat skład został po części zatarty 




Maska bananowa



Opis: Wzmacniająca włosy maska z kompleksem multiwitamin. 
Zawartość aktywnych składników - witamin A, B1, B2, B3, B5, B6, C, E, oleju oliwkowego oraz ekstraktu banana - natychmiast nawilża, nadaje energii i witalizuje włosy. Tworzy na włosach warstwę ochronną i w ten sposób powoduje większą odporność fryzury zarówno na działanie gorącego powietrza wydzielającego się z suszarki, jak i na wpływ warunków pogodowych. Wyczarowuje połysk, jedwabistość i miękkość w dotyku suchym słabym i wyblakłym włosom. 


Skład:




Kallos Omega



Opis: Bogato regenerująca maska do nieżywotnych, łamiących się włosów z kompleksem Omega-6 i olejem Makadamii. Maska dogłębnie regenerująca, intensywnie odżywiająca, rekonstruuje strukturę suchych, łamiących się i nieżywotnych włókien włosów oraz ich połysk. Nawilża, odżywia osłabione, uszkodzone włosy i ich końcówki, oraz wyczarowuje ich promienną jedwabistość. 


Skład:




Cena: maski te można kupi w cenie ok. 10 zł / 1 L, ja kupiłam je w takiej cenie w drogerii e-zebra, gdzie jest dość duży wybór tych masek. 


Kilka słów ode mnie: Maski znajdują się w dużych, plastikowych kubełkach zakręcanych plastikową pokrywką. Minusem jaki dostrzegłam jest brak jakiejkolwiek pokrywki zabezpieczającej produkt, maski są ważne 12 mies. od otwarcia, ale tak naprawdę nie wiemy czy wcześniej już ktoś ich nie otwierał. Do mnie maski dotarły zaklejone taśmą, żeby się nie otworzyły i nie wylały po drodze i jak widać przy odklejaniu taśmy etykiety zostały uszkodzone. 
Konsystencja masek jest lekka, kremowa, nie lejąca, produkt dobrze się nabiera i rozprowadza na włosach, dodatkowo wystarczy niewielka ilość by pokryć kosmetykiem całe włosy. 
Jeśli chodzi o zapachy, każda maska pachnie inaczej, najcudowniejszy zapach ma oczywiście maska bananowa, którą aż chciałoby się zjeść :). Pozostałe maski nie pachną aż tak pięknie ale też nie brzydko, powiedziałabym że są to zapachy neutralne które ciężko mi określić. Maska keratynowa troszkę przypomina mi zapach męskich perfum połączony z morskim zapachem, z kolei maska Omega kojarzy mi się z połączeniem budyniu, marcepanu i orzechów, zapach jest słodki, trochę mdły ale do wytrzymania. Wszystkie zapachy są intensywne, przez jakiś czas utrzymują się na włosach po spłukaniu. 
A teraz najważniejsze czyli działanie, otóż zaskakujące w tych kosmetykach jest to, że pomimo różnych składów i właściwości ich działanie jest bardzo podobne. Myślę, że najlepiej spisuje się u mnie maska keratynowa ze względu na to że po niej najlepiej włosy się rozczesują, jednak pozostałe są niewiele gorsze. Maski powodują, że włosy dobrze wyglądają, są miękkie, miłe w dotyku, nabierają połysku i są odżywione. Poza tym nie obciążają włosów i nie powodują szybszego przetłuszczania się. Według mnie maski są dobrej jakości, jestem zadowolona z ich działania, a z pewnością dużą zaletą tych produktów jest śmiesznie niska cena jak za taką ilość. 
Podsumowując, są to produkty tanie, dobre i wydajne, które warto wypróbować :). 


wtorek, 18 sierpnia 2015

"ABC mojego stylu. Moje modowe życie" - Wydawnictwo KAKTUS

W ostatnim czasie coraz bardziej popularnymi książkami pojawiającymi się na rynku, są książki służące do kreatywnej destrukcji, które można ciąć, malować, targać i ogólnie mówiąc niszczyć, dobrze się przy tym bawiąc. Na blogu przedstawiałam Wam już dwa tomy takiej książki, głównie przeznaczonej dla dzieci w wieku szkolnym, przy której również i dorośli mogą mieć niezły ubaw, a jej tytuł "Książka pod tytułem" wydawnictwa KAKTUS, której opisy znajdziecie TUTAJ i TUTAJ
Kolejną ciekawą propozycją tego samego wydawnictwa, jest książka przeznaczona dla nieco starszych dziewcząt i kobiet interesujących się modą, a jej tytuł brzmi "ABC mojego stylu. Moje modowe życie" autorstwa Dominica Evansa, który 10 lat pracował w branży mody dla kobiet. 
















Opis książki:
ABC MOJEGO STYLU. Moje modowe życie
Autor: Dom&Ink [Dominic Evans]
Przekład: Ewa Helińska
Wydawnictwo Kaktus
Stron: 144
Format: 148 x 210 mm
Oprawa miękka


Czy na świecie istnieje coś bardziej ekscytującego od ubrań? Jeśli się wciąż zastanawiasz, to najwyraźniej powinnaś częściej chodzić na zakupy, dziewczyno! Zdecydowanie częściej! Ta książka to miejsce, w którym odkrywasz, planujesz i dzielisz się swoim unikalnym stylem – to po części magazyn mody, po części przewodnik po stylach, jak i twój własny poradnik rozwiązujący odwieczny dylemat, w co się ubrać. To twoja osobista, modowa dobra wróżka. Nieważne, czy jesteś prawdziwą zakupoholiczką, czy w przyszłości chcesz zostać modelką. Ta książka jest biletem na pociąg do krainy dobrego wyglądu.



Cena: 15.90 zł 



Kilka słów ode mnie:
Książka, jak widać na powyższych zdjęciach, zawiera różne zadania związane z modą, sylwetką, doborem stroju, wyszukiwaniem własnego stylu, tak by każda szara myszka mogła dzięki tej książce poczuć się jak prawdziwa kobieta. Autor poprzez zadania pomaga nam określić styl i figurę, by każda z nas mogła dobrze wyglądać, jednocześnie dobrze się przy tym bawiąc. 
Jest to pewnego rodzaju modowy poradnik, ale również przewodnik po różnych stylach, w którym znajdziemy też krótkie życiorysy znanych kobiet i dające do myślenia cytaty. 
W książce znajdziemy wiele zadań polegających na kolorowaniu czy rysowaniu wymyślonych przez siebie wzorów, dorysowywaniu swojej lub czyjejś twarzy, tworzeniu fryzur. Znajdziemy też zadania mające poprawić naszą pewność siebie i pomagające nam dobrać odpowiedni strój na różne okoliczności np. na randkę czy rozmowę o pracę. 
Ciekawym działem w książce jest "stylowy niezbędnik", w którym znajdziemy 16 rzeczy, które każda kobieta koniecznie powinna mieć w swojej szafie. Każda rzecz jest zaprezentowana z osobna i opisana, a my możemy ją przerabiać według wskazówek autora. 
Sam autor budzi sympatię, jego opisy są ciekawe i zabawne. 
Myślę, że książka jest idealna dla dziewcząt interesujących się modą, jest fajnym połączeniem dobrej zabawy z poszukiwaniem własnego stylu, jest też świetnym pomysłem na damski prezent, który wzbudzi uśmiech u każdej kobiety :). 




Wydawnictwo KAKTUS


Facebook