środa, 23 marca 2016

Himalaya Herbs - Indyjski Kajal w kredce

Na rynku polskim pojawia się coraz więcej zagranicznych kosmetyków, dość popularne są kosmetyki naturalne sprowadzane z Indii, które podbiły serca wielu Polek. Dziś chciałam zaprezentować nietypowy sklep Himalaya Herbs, z którym miałam możliwość nawiązać współpracę blogową i otrzymałam do testów kilka produktów. Sklep jest nietypowy, ponieważ produkty które w nim zamówimy docierają do nas prosto z Indii, mimo iż strona jest polska.
Jednym z testowanych przeze mnie produktów jest Kajal, który do tej pory był mi kosmetykiem nieznanym, wygląda jak zwykła czarna kredka do powiek, jednak po przeczytaniu co to takiego okazało się że kredka wcale nie jest taka zwykła :)








Opis produktu: 
Kajal, to ziołowa kredka do oczu o gładkiej kremowej konsystencji. 
Łagodzi oczy kamforą i olejkiem rycynowym.
Pobudza porost rzęs.
Nadaje oczom wyrazistości i piękna i głębi.
Bardzo łatwy w obsłudze



Sposób użycia:
Narysować linię wzdłuż krawędzi powieki.
Tylko do użytku zewnętrznego



Cena: 14 zł w sklepie Himalaya Herbs >>KLIK<<



Kilka słów ode mnie: Kredka jest gruba i poręczna, jej waga wynosi 2 g, kredka zabezpieczona jest przezroczystą zatyczką. Kolor opakowania różni się od tego w sklepie, ale myślę że jest to ten sam lub bardzo podobny produkt. Moja kredka ma czarne, plastikowe opakowanie ze złotą końcówką i napisami, według mnie prezentuje się bardzo efektownie, lubię takie połączenie złota i czerni :).
Zgodnie z opisem producenta, kredka ma gładką i kremową konsystencję, jest miękka, ale nie na tyle by się rozwalała, topiła czy ulegała jakiemukolwiek uszkodzeniu.
Na co dzień maluję kreski na powiekach, dlatego że mam wrażenie iż kreska nadaje wyrazistości i głębi spojrzeniu, oczy wyglądają lepiej, makijaż ładniej się prezentuje. Eyelinerów niestety nie potrafię stosować, w związku z tym obowiązkowo muszę mieć w domu jakieś czarne kredki do oczu i aktualnie stosuję właśnie ten indyjski kajal, który świetnie spełnia swoją rolę. Kreska ma intensywny, czarny kolor, można ją rozcierać. Malowanie powiek tym produktem nie sprawia mi trudności, kredka dobrze leży w dłoni, kreski mają odpowiednią grubość, wyglądają naturalnie na powiece. 
To co wyróżnia tą kredkę spośród innych tego typu produktów to jej właściwości zdrowotne, kajal wyrabiany jest z ziół i olei, jego zadaniem jest przyniesienie ulgi zmęczonym oczom oraz delikatne wybielenie tęczówki poprzez zwężenie naczynek krwionośnych. Ciężko mi opisać czy kredka spełnia swoją rolę zdrowotną bo nie mam raczej żadnych problemów z oczami i powiekami, pozostaje mi wierzyć producentowi na słowo :). To samo jeśli chodzi o porost rzęs, z pewnością aby ten efekt ujrzeć musiałabym stosować tą kredkę bardzo dłuuugo, ale szczerze wątpię że uzyskałabym jakiś spektakularny efekt, jednak jeśli taki zauważę po wykończeniu kredki, to z miłą chęcią dopiszę tutaj tą zaletę :). 
Podsumowując, kredka świetnie spełnia swoją rolę kredki do powiek, jest dobrze napigmentowana, nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych podczas stosowania, nie uczula, nie podrażnia, ogólnie produkt ciekawy, niestety mało znany w Polsce. Jeśli będziecie mieć okazję, polecam wypróbować :).






Facebook


17 komentarzy:

  1. Bardzo, bardzo fajny :) mam innej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko używam kredek, najczęściej rysuję kreskę cieniem bądź linerem kremowym.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo ciekawie, ale ja niestety po czarne kredki sięgam bardzo rzadko :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używam, ale wydaje się fajna. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. kredka mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam i musze zacząć testy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tą kredkę ale zastanawiam się do czego ją użyć, bo jak ściągnę okulary to kreski na powiece nie zrobię,bo nic nie widze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najlepiej komuś sprezentować, szkoda żeby się zmarnowała :)

      Usuń
  8. Nigdy o tej kredce nie słyszałam, ale mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja przywiozłam sobie taką kredkę z Arabskich krajów i mam jeszcze z Pierre Rene taką, ale szczerze mówiąc jeszcze nie próbowałam :)

    zaczarowana-oczarowana.pl


    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam gdzieś o niej i widzę że opinie podobne. Sama z chęcią bym się taką pomazała.. Bo malowaniem to bym tego nie nazwała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. już dobrych parę lat kredek do oczu nie używałam. ona taka gruba, czy to tylko zdjęcie?

    OdpowiedzUsuń