wtorek, 17 maja 2016

Antyperspirant w sprayu Neo dry-mist o zapachu Floral Touch, marki Garnier

Kiedyś na portalu Ofeminin.pl załapałam się do testów dezodorantu-antyperspirantu marki Garnier, lubię takie psikadełka, więc z chęcią zabrałam się do testowania, a jak się u mnie sprawdził ten produkt przeczytacie poniżej :)






Opis produktu: Nasz pierwszy antyperspirant w sprayu, który jest równie łagodny dla skóry jak bezwzględny dla potu.
Innowacja: opatentowany okrągły aplikator rozpylający suchą mgiełkę, pierścień z 10 równo rozłożonymi otworami zapewnia delikatny strumień sprayu.
Dla lepszej skuteczności: formuła jest równomiernie aplikowana na skórę pod pachami. Wzbogacona w naturalny ultraabsorbujący minerał dla perfekcyjnej ochrony przed wilgocią i przykrym zapachem przez 48h. 
Dla lepszej pielęgnacji skóry: aplikator uwalnia delikatną suchą mgiełkę, wzbogaconą w łagodzący panthenol. Przeciw uczuciu pieczenia, także pod depilacji skóry. Bez alkoholu.
Zapach: subtelne nuty kwiatowe - róża, delikatna piwonia oraz świeża frezja.



Cena: od 11 do 14 zł / 150 ml w zależności od sklepu 



Kilka słów ode mnie: Ten antyperspirant dostępny jest w kilku wersjach zapachowych, ja uwielbiam kwiatowe wonie, dlatego do testów wybrałam zapach Floral Touch. Opakowanie tego produktu jest typowe dla dezodorantów, podłużna puszka w odcieniu bieli, z różowo-czarnymi dodatkami, szata graficzna prezentuje się estetycznie. Opakowanie wyróżnia natomiast aplikator, który ma nietypowy kształt pierścienia, umieszczone są w nim równomiernie dziurki, z których po naciśnięciu specjalnego przycisku "press" wydobywa się subtelna mgiełka. Atomizer zabezpieczony jest dodatkowo plastikową zatyczką, dzięki temu nie dojdzie do przypadkowego naciśnięcia, choć akurat przy takiej formie byłoby to trudne. 
Zapach tego antyperspirantu jest cudowny, kwiatowy, świeży, długo się utrzymuje, nawet po całym dniu jest wyczuwalny.
Jeśli chodzi o działanie, nie mam jakichś wielkich problemów z potem i u mnie ten produkt sprawdza się doskonale, chroni przed potem, nadaje skórze przyjemny zapach, jest delikatny i nie powoduje żadnych podrażnień i pieczenia. Można go stosować bezpiecznie, bez obaw że pobrudzi ubranie, nic takiego nie występuje, produkt nie pozostawia żadnych plam, bez problemu można go zastosować przed wyjściem. 
Ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona i chętnie wypróbuję inne wersje zapachowe.



Znacie ten produkt?



20 komentarzy:

  1. Ja używam obecnie z Rexona, ale bardzo chętnie i powyższy wyprobuje.

    Buziaki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię firmę Garnier i używam antyperspirantu tej firmy. Dezodorantu nie próbowałam, bo do tej formy trzeba się przyzwyczaić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię kulki z Nivei. ;-) Ten mnie intryguję odkąd zobaczyłam jego nietuzinkowy kształt. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że niebawem trafi na moją listę zakupów....:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja stosuje w kulce. Co prawda innej firmy. Ale jakoś słabo na mnie działają antyperspiranty w spray

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam go, ale stosuję reksonę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie znam, ale chętnie kupię przy najbliższej okazji 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze go nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam inną wersję i jestem z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie mam przekonania do marki Garnier.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam ale chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Również miałam możliwość przetestowania tego antyperspirantu. Choć jestem zwolenniczką antyperspirantów w sztyfcie ostatnio przekonuję się do aerozoli. Ten jest świetny, bo szybko się wchłania i zgadzam się, że ma piękny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  13. My stosujemy medispirant i nie musimy się już o pot martwić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie niezastąpiony jest od Nivea. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio kupiłam go właśnie tylko wersję Light Freschness i jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy produkt :) Ostatnio myślałam o jego zakupie
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    http://ellane-emilivdk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. ja najczęściej używam kulek z Avonu, ale ostatnio Lady Speed Stick

    OdpowiedzUsuń
  18. u mnie niestety takie dezodoranty nie dają rady,wiec używam kulek i sztyftów.
    fajnie ze się u Ciebie sprawdził,bo różne opinie czytałam.

    OdpowiedzUsuń