piątek, 21 października 2016

Gorvita - Maść "Niedźwiedzi ząb"

Mój nowy tryb życia jaki od kilku miesięcy prowadzę, czyli duża aktywność fizyczna, ćwiczenia, taniec, powoduje, że czasami zdarzają się drobne kontuzje i przeciążenia mięśni. W takiej sytuacji warto mieć pod ręką preparaty, które pomogą złagodzić ból i doprowadzą mięśnie do porządku.
W moim domu, posiadanie różnego rodzaju specyfików łagodzących dolegliwości mięśniowe i stawowe, jest obowiązkowe, gdyż nie jestem jedyną osobą która regularnie ćwiczy (czasami do przesady) i co jakiś czas wymaga masażu leczniczego poszczególnych części ciała.
Dziś przedstawię Wam produkt, który świetnie się nadaje przy wspomnianych powyżej problemach, jest to maść marki Gorvita o ciekawej nazwie "Niedźwiedzi ząb", zawierająca bioaktywne wyciągi z ziół i mikroelementy wody leczniczej.







Opis produktu:
Oryginalna receptura! Ponad 20 składników czynnych m.in: czosnek niedźwiedzi i olej z konopii.
Maść zawiera naturalne ekstrakty roślinne: czosnek niedźwiedzi, żywokost, boswellię, czarci pazur, jałowiec, arnikę, gingko biloba, kasztanowiec, rutynę, bursztyn, olej z konopii, olejek pichtowy, eukaliptusowy oraz bogatą w mikroelementy i biopierwiastki leczniczą wodę mineralną. Wspomaga działanie masaży leczniczych. Łagodzi uczucie dyskomfortu wywołane przemęczeniem fizycznym, przeciążeniem mięśni i stawów (łagodzi obrzmienia).
Maść szybko i głęboko się wchłania, dzięki czemu na długo utrzymuje uczucie ulgi, odprężenia i poprawę kondycji. Naturalne olejki oraz panthenol i alantoina  dobrze nawilżają, regenerują i  witalizują  naskórek.

Sposób użycia: Stosować zewnętrznie kilka razy dziennie lub w zależności od potrzeb, wmasowując balsam w skórę aż do wchłonięcia.



Skład:




Cena: ok. 14 zł / 200 ml



Kilka słów ode mnie: Maść umieszczona jest w solidnym opakowaniu z grubego plastiku, pokrywka zawiera specjalną wypustkę ułatwiającą otwieranie produktu. 
Na opakowaniu znajdziemy szczegółowy opis maści, oraz obrazek niedźwiedzia nawiązujący do nazwy.
Po otwarciu opakowania, w nos rzuca się przyjemna, mentolowa i dość intensywna woń, przypominająca zapach Amolu i tego typu specyfików. Ten miły zapach maść zawdzięcza olejkowi eukaliptusowemu zawartemu w składzie.
Bardzo podoba mi się konsystencja tego produktu, ponieważ jest lekka i kremowa, dzięki temu maść bardziej przypomina krem nawilżający i zdecydowanie przyjemniej się ją używa niż tradycyjne, gęste maści.
Preparat dobrze rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, dlatego może być stosowany nawet przed wyjściem zamiast balsamu/kremu do ciała, nie musimy się obawiać że skóra będzie nieprzyjemnie lepka, a ubrania pobrudzą się.
Jeśli chodzi o działanie, jest ono podobne do większość preparatów mentolowych, czyli na początku maść delikatnie chłodzi, przy czym nie są to jakieś intensywne doznania połączone z mocnym pieczeniem jak np. po zastosowaniu wspomnianego wcześniej Amolu, a raczej bardzo delikatne i przyjemne chłodzenie. 
Zadaniem maści jest wspomaganie masaży leczniczych, łagodzenie uczucia dyskomfortu związanego z przemęczeniem fizycznym i przeciążeniem mięśni i stawów.
Po zastosowaniu tego produktu można odczuć ulgę i odprężenie, a ze względu na zawartość substancji pielęgnacyjnych, maść dodatkowo wspomaga pielęgnację skóry i odpowiednio ją nawilża, sprawiając że skóra staje się gładka i miła w dotyku, dlatego produkt może być stosowany zamiast balsamu do ciała. 
Maść "Niedźwiedzi ząb" poleciłabym osobom prowadzącym aktywny tryb życia, borykającym się z częstymi problemami związanymi z przeciążeniem mięśni i zakwasami, a także wykonującym pracę "stojącą", gdzie częstą dolegliwością są bóle i opuchnięcia nóg. Poza tym produkt jest wart polecenia starszym ludziom, którym doskwierają problemy reumatyczne i bóle stawowe, oraz wszystkim wykonującym masaże lecznicze, pragnącym się odprężyć, zrelaksować i przynieść sobie (lub drugiej połówce) ulgę po ciężkim dniu :).





Gorvita - Zdrowie prosto z gór!










17 komentarzy:

  1. Ważne, że działa, choć mnie do siebie nie przekonała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazwa powala :) ale przynajmniej łatwo zapamiętać, skoro bardzo dobrze się wchłania to myślę, że się skuszę gdy będę czegoś takiego potrzebowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam. Myślisz że na bolaca kość ogonowa by była dobra?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć, możesz spróbować :)

      Usuń
  4. Nie znałam tego produktu wcześniej, ale może kiedyś się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O takiej maści, to jeszcze nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam raczej tryb siedzący ;) Ale zapamiętam nazwę być może za jakiś czas się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda że dość wysoko w składzie ma parafinę ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest świetna na wszelkie dolegliwości bólowe :)

    OdpowiedzUsuń