piątek, 18 listopada 2016

Żeń-szeń syberyjski - świetny na stres i zmęczenie

Żeń-szeń syberyjski jest znany w Polsce od jakiegoś czasu i chętnie dodawany do różnego rodzaju suplementów i mieszanek ziołowych, a nawet artykułów spożywczych np. do kawy. Nie bez powodu ta roślina staje się coraz bardziej popularna, gdyż ma wiele wspaniałych właściwości, m.in. zwiększa możliwości intelektualne i odporność na stres, dodaje energii i poprawia funkcjonowanie układu odpornościowego.

Żeń-szeń syberyjski zwany w Polsce Eleuterokokiem kolczastym, to krzew należący do rodziny Araliowatych, występujący na terenie północno-wschodniej Azji, w rejonie Władywostoku i Chabarowska w Rosji oraz w południowo-wschodnich Chinach, Sachalin, Japonii i w Koreii. Od razu trzeba zaznaczyć, iż mimo podobnej nazwy, nie jest to ta sama roślina co popularny żeń-szeń właściwy, ale ma podobne właściwości i w lecznictwie również wykorzystuje się jego korzeń.
Krzew został odkryty przez badaczy rosyjskich, poszukujących roślin, które mogłyby zastąpić trudny do pozyskania żeń-szeń.
Roślina ta wykazuje potencjał przeciwdepresyjny, antyoksydacyjny, przeciwbakteryjny, immunomodulujący, a nawet przeciwnowotworowy.
Zawarte w korzeniu żeń-szenia substancje czynne, pobudzają ośrodkowy układ nerwowy i wspomagają przystosowanie organizmu do stresu fizycznego i psychicznego. Dlatego eleuterokok jest szczególnie polecany w stanach przemęczenia, osłabienia, zwiększonego wysiłku umysłowego i fizycznego, a także przy rekonwalescencji.

Jak widać roślina ma wiele zastosowań, sama postanowiłam ją wypróbować głównie ze względu na czas jesienny, w którym odczuwam szczególne zmęczenie, dlatego podczas robienia zakupów w sklepie biogo.pl, żeń-szeń syberyjski wpadł do mojego koszyka :).





Jak widać, żeń-szeń syberyjski nie przypomina ziołowej herbatki, są to rozdrobnione kłącza, bardziej przypominające drewno :D. Jednak przygotowanie naparu z tej rośliny nie sprawia żadnych trudności, jedną łyżeczkę suszu należy zalać 0,5 litra wody i gotować 5 min. Następnie przecedzić i pić dwa razy dziennie. 
Ponieważ nigdy wcześniej nie stosowałam tego cuda, najbardziej obawiałam się smaku, jednak zupełnie niepotrzebnie, gdyż smak eleuterokoka jest łagodny, ziołowy, powinien przypaść do gustu wielbicielom ziołowych herbatek i naparów. 

Produkt ten oprócz swoich licznych właściwości leczniczych, jest zalecany również dla osób uprawiających sport, jest doskonałym źródłem adaptogenów stosowanych przy intensywnych treningach i zawodach sportowych, zwiększa możliwości wysiłkowe i działa witalizująco, stanowi fajny środek dopingujący. Dlatego jest dla mnie bardzo przydatny, teraz w okresie odchudzania i wzmożonego wysiłku, gdzie zwykła kawa nie zawsze daje rady i potrzebuję dodatkowego kopa :). 
Okazało się, że nie tylko ja się nim zachwycam, bo zaczął go pić również mój mąż przed pracą, aby dodać sobie energii i poprawić swoje możliwości intelektualne i psychiczne w czasie pracy. 

Bardzo ciekawy i profesjonalny artykuł na temat tej rośliny znajdziecie na stronie Dr.Henryka Różańskiego >>KLIK<<, gdzie wspomina również o zastosowaniu eleuterokoka przy leczeniu dzieci mających problemy w szkole, podatnych na stresy i przy problemach z nauką. 
Dr.Różański wspomina również o zastosowaniu wyciągu tej rośliny w kosmetyce, w celu poprawy stanu i wyglądu skóry, także zachęcam do poczytania. 



Suszony korzeń żeń-szenia syberyjskiego możecie kupić w sklepie biogo.pl w cenie 7.98 zł / 100 g >>KLIK<<, jeśli lubicie ziołowe, lecznicze napary, to polecam wypróbować :). 







Facebook



23 komentarze:

  1. Nice post. I learn something more challenging on different blogs everyday. It will always be stimulating to read content from other writers and practice a
    Alpha Force Testo

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie przepadam za ziołowymi naparami i mało który jest mnie w stanie przekonać do siebie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Great post dear! ♥
    New post on my blog: http://vesnamar.blogspot.rs/2016/11/wigs-from-omgnbcom.html

    OdpowiedzUsuń
  4. na uczelni sączyłam często kawę z żeń-szeniem ;) tęsknię teraz za nią

    OdpowiedzUsuń
  5. thanks for sharing ....
    Have a good weekend
    www.soslubadem.blogspot.com.tr

    OdpowiedzUsuń
  6. Really interesting post dear :D
    https://angolodellamisantropia.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  7. dość śmiesznie wygląda ;d ale spróbowałabym ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe, może faktycznie trzeba by się za nim też rozglądnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Amazing post! Thanks for sharing*
    Awesome blog! I'm following you! Follow back?***
    Kisses
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba bym go nie wypróbowała ;( nie lubię takich rzeczy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że jego smak by mi odpowiadał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na stres i zmęczenie, mówisz? I do tego działa? Nie uwierzę póki nie spróbuję :D Chętnie przetestuję, bo produkt z takim działaniem byłby ideałem :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę , że chętnie spróbuje tego produktu :-)
    https://modowi-channel-pink-beauty.blogspot.com/ - zachęcam do zajrzenia

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam w 100%! :) Sama brałam prawie dwa miesiące żeń szeń complex od polskiego olimpu (ma w składzie żeń szeń syberyjski i magnez). Na mnie bardzo fajnie działa, problemy z szybkim przemęczaniem się ustąpiły. Od tego czasu zauważyłam też chyba poprawę odporności.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie polecam ja co prawda biorę od ponad miesiąca tabletki składające się z trzech różnych odmian żeń szenia (amerykańskiej, koreańskiej i syberyjskiej - gold żeń szeń complex) to uzyskany przeze mnie efekt zdecydowanie pomógł mi uporać się z uczuciem ciągłego zmęczenia.. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też brałam gold żeń szeń! I z początku miałam trochę mieszane uczucia - chyba oczekiwałam za dużo i za szybko, ale po około 3 tygodniach zaczęłam odczywać zdecydowaną poprawę - lepsza koncentracja i mniejsze zmęcznie. Pewnie to wynika bardzo indywidualnie od każdego organizmu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tego co czytam to warto się zainteresować żeń szeniem, zastnawiam się nad goldem od olimpu, brałam wcześniej ich produkty i wszystko było ok - działało ;) Co do samego żeń szenia to nie byłam aż tak świadomoa, że może pomagać na tak wiele spraw związanych z organizmem :D

    OdpowiedzUsuń