czwartek, 20 kwietnia 2017

Samodyscyplina kluczem do sukcesu w odchudzaniu




Moi Drodzy, jak już chwaliłam się kiedyś na blogu, do tej pory udało mi się zrzucić ponad 20 kg, co jest dla mnie osobistym sukcesem, ale nie zamierzam oczywiście spoczywać na laurach i ciągle dążę do osiągnięcia wymarzonej sylwetki.
Mimo, że wciąż należę do grupy puszystych pań, to moja przemiana jest widoczna i każdy kto mnie znał wcześniej, dostrzega różnicę, co wiąże się także z zaciekawieniem i z pytaniami ze strony rodziny, znajomych, sąsiadów, jak dokonałam tego niesamowitego wyczynu :D.
Zazwyczaj w takich sytuacjach mówię dokładnie to samo, co pisałam na blogu w moim pierwszym poście dotyczącym odchudzania, kiedy to udało mi się pozbyć pierwszych 4 kg, czyli, że postanowiłam zmienić nawyki żywieniowe, odżywiać się zdrowo, zrezygnowałam ze słodyczy i wysoko przetworzonej żywności, zaczęłam jeść regularnie, a ostatni posiłek na 2 godziny przed snem. Z tego wynika, że właściwie nic odkrywczego nie mówię, bo o tym wszyscy wiedzą, wszędzie o tym trąbią na okrągło, a mimo to ludzie wydają się być mocno zdziwieni, że moje odchudzanie rozpoczęłam w ten sposób. To takie banalne, no jak w dzisiejszych czasach można schudnąć 20 kg bez dietetyków, trenerów, siłowni, głodówek, specjalnych poradników, diet kapuścianych czy brokułowych? No jak? Wariatka jakaś :D

Takie sytuacje zmusiły mnie do zastanowienia się nad tym, dlaczego akurat tym razem mi się udało, mimo wcześniej podejmowanych, licznych prób, które zawsze kończyły się porażką. Co takiego w tym całym moim odchudzaniu było jego istotą, najważniejszym elementem, bez którego by się nie udało? Dlaczego tylu osobom nie wychodzi? Otóż jak się okazuje, tym kluczem do udanego, zdrowego, normalnego i co najważniejsze skutecznego odchudzania, okazała się SAMODYSCYPLINA. To jest właśnie to, czego wcześniej nie potrafiłam sobie narzucić, na samą myśl odpychało mnie, uważałam, że to cierpienie, ból, droga przez mękę, nienawidziłam w ogóle tego słowa :D.
Żeby udało mi się zmienić coś w kwestii mojego żywienia, najpierw musiało coś zmienić się w mojej głowie, a tym czymś było pogodzenie się z faktem, że od tej pory moje życie będzie zdyscyplinowane, że codziennie będę przestrzegać narzuconych sobie zasad, wprowadzać nawyki, mobilizować się do działania, mimo zniechęcenia jakie czasem się pojawia. To jest ten najważniejszy element, który pomaga ludziom osiągać sukcesy w różnych aspektach życia, także w odchudzaniu.

Tak naprawdę, bez tej wewnętrznej przemiany, bez gotowości do pokonywania siebie, bez samokontroli i dyscypliny na co dzień, żadna cudowna dieta, ani ćwiczenia, ani suplementy nic nie dadzą. Bo jeśli nawet uda Ci się wytrwać jakiś miesiąc czy dwa na diecie głodówkowej i schudnąć parę kg, to i tak bez zmiany nawyków, wrócisz do dawnego modelu żywienia i kilogramy powrócą jak bumerang, ze zdwojoną siłą. Tak naprawdę nie ma innej skutecznej metody niż zdyscyplinowanie się, a to jest zazwyczaj najtrudniejsze co ludziom przychodzi, bo każdy chciałby schudnąć, ale niekoniecznie chciałby rezygnować z tego, co doprowadziło go do tycia, a tak się niestety nie da.
Sama doskonale to rozumiem, bo wcześniej miałam dokładnie takie myślenie, chciałam być szczupła, ale jednocześnie chciałam się opychać czekoladkami i innymi słodyczami. Dopiero silna frustracja i przygnębienie związane z otyłością, spowodowało, że znalazłam w sobie tą siłę i sama dobrowolnie narzuciłam sobie dyscyplinę.
Teraz zdyscyplinowane życie wręcz pokochałam, ciągle wprowadzam jakieś nowe zasady, których staram się przestrzegać, dzięki temu staję się coraz lepsza w tym co robię i nie dotyczy to już tylko diety i ćwiczeń, ale także innych sfer życia.

Podsumowując, jeśli chcesz skutecznie schudnąć, zacznij od zmiany swojego myślenia, pogódź się z tym, że musisz wprowadzić do swojego życia SAMODYSCYPLINĘ, tylko to pozwoli Ci zmienić raz na zawsze nawyki żywieniowe, dzięki temu zaczniesz się rozwijać, samodoskonalić i nauczysz się wprowadzać ograniczenia i zasady, które w przyszłości pozwolą Ci osiągnąć osobisty sukces :).



10 komentarzy:

  1. Brawo! Ja również małymi kroczkami wprowadzam samodyscyplinę - próbuję zrzucić zbędne kilogramy, które udało mi się zdobyć w przeciągu 3 ostatnich lat - ale za to mam dwóch wspaniałych Synków :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! Zgadzam się, samodyscyplina jak się chce stracić parę kilo jest konieczna:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże,jak ja ci zazdroszczę!! Przydało by mi się zrzucić parę kilo,nawet nie parę,każdej zimy przybieram,bo mam mniej ruchu a jeść lubię i później od wiosny staram się to z różnym skutkiem zrzucić... A z samodyscypliną u mnie marnie :-( Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz u mnie. Stasiek z www.stanislawgorny.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś osobą wartą naśladowania i cały czas trzymamy za Ciebie kciuki i życzymy dalszych sukcesów :*
    Tak przy okazji jedna z nas piszę pracę mgr na temat zdrowego o odżywiania i profilaktyki otyłości :) Byłoby nam bardzo miło gdybyś zechciała ją wypełnić <3 https://goo.gl/forms/AZwaIjtcCXqXFwx52

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratluję ! Sama kiedyś schudłam 26 kg, teraz na nowo staram się stoczyć walkę ze sobą i brakuje mi tej motywacji, ten samodyscypliny i samokontroli.

    OdpowiedzUsuń
  6. It's very interesting!
    Excellent post!
    Have a nice day!
    www.recklessdiary.ru

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje :D :D Dzięki samodyscyplinie możemy osiągnąc wiele rzeczy w życiu :D Wystarczy chcieć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję :) warto walczyć dla zdrowia i lepszego samopoczucia :)

    OdpowiedzUsuń